"Niebywałe" - Małgorzata Markiewicz


3 lipca na YouTube premierę miał teledysk do piosenki „Niebywałe” Małgorzaty Markiewicz. Znacie tę wokalistkę? Ja w pierwszej chwili też się nie zorientowałam kto to jest, na szczęście Internet mi przypomniał – to jest ta skromna nastolatka, która 20 lat temu w „Szansie na Sukces” wykonała piosenkę „List do matki” z repertuaru Violetty Villas.
Bardzo mnie to zaciekawiło – taki powrót, po tylu latach i występach u Rubika (można się śmiać z „klaskania”, ale faktem jest, że w jego zespole są zawsze bardzo utalentowani ludzie). 


Piosenka rozpoczyna się delikatnie – rytm zaczyna bujać słuchacza i wciągać. Po chwili subtelnie wchodzi wokal i próbuje oczarować widza. Ze mną się udało – głos Gosi brzmi świetnie (lata nauki i pracy!), ma bardzo przyjemną barwę, która podkreśla intymny klimat utworu.

Tekst jest melancholijny. Proste  słowa opowiadają o miłości, która przeminęła. Nie ma tu raczej głębszego sensu i, jeśli mam być szczera, nie do końca mi to pasuje. Jakoś kłuje to w uszy – to cieple bujanie, cudowny śpiew i kolejny, dosyć banalny tekst o miłości.

„Niebywałe” jest idealną piosenką, żeby w spokojny wieczór poprzytulać się na kanapie albo w samotności odprężyć i  dać się utulić spokojnej muzyce. Nie jest to dzieło, który zmieni świat muzyki, ale ma swój urok i klimat, który sprawia, że chce się go włączyć jeszcze raz. Gdybym miała określić gatunek muzyki nazwałabym go ambitniejszym popem z jazzową inspiracją.

Do utworu nakręcono artystyczno-geometryczny teledysk. Dominujące, pudrowe kolory korelują z klimatem i widać, że twórca miał wizję co mu będzie pasowało do tej muzyki. Wizualna strona jest doskonałym uzupełnieniem piosenki i naprawdę zastanawiam się czy bez niej odebrałabym tak pozytywnie całość.

Jeden z piękniejszych kadrów teledysku
Czy „Niebywałe” wejdą na szczyty list przebojów? Nie wydaje mi się – to po prostu przyjemna ballada  dla romantyczek, która raczej nie przebije się do mainstreamu i nie będzie puszczana co 5 minut w najpopularniejszych stacjach radiowych. ALE jest to dobry początek, zapowiedź, że na polskiej scenie muzycznej pojawiła się bardzo utalentowana artystka i warto jej kibicować.

Ja na pewno będę i z niecierpliwością czekam na płytę.

Komentarze

  1. Ciekawe - faktycznie babeczki nie kojarzyłam, może bardziej z tej piosenki z Januszem Radkiem. Talent ma, a piosenka przyjemna - może będą z niej ludzie. Trochę mi Sylwię Grzeszczak przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to było kiedyś powiedziane w "Dwóch spłukanych dziewczynach" - wszystkie brunetki są do siebie podobne :D

      Usuń

Publikowanie komentarza

Komentuj komentuj :)