środa, 31 stycznia 2018

Idzie ku lepszemu :)

Kiedyś wpadłam na pomysł promowania książek, przez naklejanie reklam na produktach czystości typu domestos... Siedzi sobie człowiek w toalecie, nudzi mu się, powieść została koło łóżka, a komórka na stole. To sobie czyta z nudów składy środków czystości. Aż żal, że nie dołączyli jakiegoś małego wpisu o ciekawej książce, np. blurbu.
Oczywiście Internet i jego użytkownicy już dawno mówili o takim pomyśle - nie jestem jedyna, a podejrzewam, że raczej milionowa.
 
Dlaczego o tym rozmyślam? W Polsce jesteśmy zarzucani reklamami, książki jednak reklamuje się dość rzadko. A tu wczoraj, przyszły na filie prenumeraty prasy i co widzę? W "Party" nad perfekcyjnymi włosami pani Rozenek wielki napis: "Nowy cykl. Opowiadania najlepszych polskich pisarek".
 
I jakoś mi się tak milo zrobiło. 
 
Już nie mini-recenzyjka, gdzieś na ostatnich stronach o kulturze, ale osobny cykl z hasłem na okładce! Wiem, że pismo o ploteczkach nie będzie promowało Tokarczuk, Cieślak czy innych, ambitnych nazwisk tylko Michalak,Frączyk, Witkiewicz czy, autorkę pierwszego opowiadania z cyku, Sochę. 
 
Ale wiecie ziarnko do ziarnka :) . Czy fakt, że w czasopiśmie, którego artykuły składają się w 90% ze zdjęć, rozpoczynają cykl opowiadań nie jest optymistyczną wiadomością? Że w tym naszym, niskim czytelnictwie coś drgnęło, że jest nadzieja? Jasne - większość czytelniczek "Party" raczej nie rzuci się do księgarń i bibliotek, ale kilka na pewno. Po paru "Steelkach" i "Michalakowych" podrzuci się im Jane Austen, potem może felietony Masłowskiej... Będzie dobrze :)
 
Co do samego opowiadania - jest urocze i trochę przesadzone.  
Marianna jest zupełnie niedzisiejszą 27-latką, żyje bez pośpiechu, lubi stare rzeczy i nie przebiega na pasach, bo światło ma się zaraz zmienić. Poczeka. Od razu można ją polubić, wyobrazić sobie ją jako naszą dobrą znajomą, do której się wpada na herbatę.
Oczywiście jakieś tam zaplecze finansowe ma, jak to u większości bohaterek tego typu książek, praca musi być "luźna", żeby w odpowiednich godzinach zestawić ją z tym "Kimś". 
"Ktoś" jednak nie pojawia się w pierwszej części opowiadania, pojawia się za to tajemnicza książka i zapowiedź kolejnej części.

Całość wydaje się być bardzo słodka, ale chętnie przeczytam sobie kolejną część - po "Rosole z kury domowej" mam raczej zaufanie do tej pisarki. Napisałam też, że to opowiadanie jest "przesadzone" - w pierwszej części nie dostaliśmy wiele informacji, poza przedstawieniem nam Marianny i intrygującym zakończeniem. To właśnie główna bohaterka jest "przesadzona" - brakuje jej tylko wianka na głowie i spódnicy z trawy. Typ romantycznej nastolatki, co trochę mi nie pasowało, bo dziewczyna już dawno nastolatką nie jest. 
Cóż - poczekamy, zobaczymy. Ja poczekam bardzo chętnie.

Ps. I ta reklama nowej powieści na całą stronę - po-zy-ty-wneee!


wtorek, 30 stycznia 2018

II Zielone Norsevie - 2017!

Kolejny rok blogowania za mną!
W zeszłym roku stworzyłam Zielone Norsevie - nagrodę bez prestiżu i bez nagród, ale za to moją własną :)
Bez zbędnych wstępów przedstawiam wam laureatów za rok 2017:

ZIELONA NORSEVIA
EDYCJA 2017
Jury w składzie (jak zawsze)
Norsevia
Głos doradczy:
Mały Pędzik
Słoneczny Filozof
Wśród książek, które przeczytałam w 2017 roku wybiorę najlepsze (według Jury) w 7 kategoriach i 2 specjalnych:

W kategorii BABSKA KSIĄŻKA,

za akcję z odkopanym psem oraz za to, że książka miała być babska i to się udało
wygrała książka
MORALNOŚĆ PANI PIONTEK

W kategorii BIOGRAFIA,

za wspomnienia i wyjątkowo krótką część o dzieciństwie ;)
wygrała książka
11 PIERŚCIENI - PHIL JACKSON

W kategorii KOMIKS,

po bardzo zaciętej walce postanowiłam przyznać nagrodę ex aequo
za pomysł, rysunki i wzruszenie
wygrał komiks
BAJKA NA KOŃCU ŚWIATA
oraz
za Leszego w aucie, eko-przesłanie i też wzruszenie
KOŚCISKO

(dodatkowo chciałam wspomnieć o serii "Lil i Put - [scena na cmentarzu, hehehe] 
oraz o "Komiksie, który wydarzył się naprawdę - mieliście naprawdę duże szanse)


W kategorii  DLA DZIECI

ex aequo

za bycie wzorem jak fajnie może być w rodzinie i za to, że marzę o takich wakacjach
wygrała książka
WIELKA WYPRAWA CIUMKÓW
oraz
(głos doradczy Mały Pędzik i Słoneczny Filozof)
za to, że nie było pójścia spać bez niej
wygrała książka
KURCZACZEK I SEKRET DOBREGO SNU!

 

W kategorii DLA MŁODZIEŻY

za absolutnie świetny pomysł i bycie książką, która totalnie zmiażdżyła rywali
wygrała książka
MOJA LADY JANE

 

W kategorii FANTASTYKA

za bycie tak zarąbistą, że aż niemożliwe, za połączenie przeszłości z przyszłością
wygrała książka
PLAYER ONE

W kategorii DLA DOROSŁYCH

za połączenie Bridget Jones z Dexterem (nawet udane)
wygrała książka
ZŁOTKO

Kategorie specjalne!

W kategorii ZASKOCZENIE ROKU

za to, że książka o kotach może być tak niesamowita
wygrała seria
WOJOWNICY - Erin Hunter

I ostatnia kategoria 

NAGRODA SPECJALNA

za inspirację do zabaw i zajęć oraz odkrycie przede mną świata komiksu dziecięcego
wygrał komiks
KUBATU

GRATULUJĘ ZWYCIĘZCOM!

Nagród nie ma, zaszczytu za bardzo też, ale jesteście super :)


Jakby ktoś był ciekawy zeszłego roku to proszę LINK

2018 roku się zaczął, a ja w lesie...

Należałoby wreszcie popełnić jakiś wpis w 2018 roku.
Do nadrobienia mam strasznie dużo - oprócz rozdania Zielonych Norsevii (nagród nieprestizowych), to lista książek do zrecenzowania urosła już do liczby 29!
Mam też za sobą spotkanie Blog Book Meeting.
Dodatkowo mam pomysł na nowy cykl, który dobrze by było zacząć jak najszybciej... Hmm... Ciekawe jak ja to zrobię?

Na czym będzie polegał nowy cykl?
Otóż jest wielu bardzo popularnych autorów, których książek jeszcze nie przeczytałam, albo takich, po których książkę sięgnęłam i kompletnie nie potrafiłam zrozumieć zachwytu.
Dlatego wymyśliłam sobie tytuł "Mój pierwszy raz/Druga szansa". Po prostu przeczytam wreszcie jakąś książkę Remigiusza Mroza, Nory Roberts, dam drugą szansę Musso. Za mną pierwszy raz z Olgą Rudnicką, który był wspaniałym początkiem serii i potwierdzeniem, że pomysł jest dobry.
Teraz tylko pisać...

Wcale, a wcale ten wpis nie jest zapchajdziurą, żeby cokolwiek zaczęło się dziać na blogu. W ogóle...

Aha! No i wreszcie Wbookach zawitało na fejsie :)